Fotomanipulacja. Jak oszukać odbiorcę odpowiednio przygotowanym zdjęciem?

Fotomanipulacja. Jak oszukać odbiorcę odpowiednio przygotowanym zdjęciem? Jedno miejsce, dwie różne fotografie (park Stare Koryto Warty)
Fotomanipulacja. Jak oszukać odbiorcę odpowiednio przygotowanym zdjęciem? Jedno miejsce, dwie różne fotografie

Zdjęcia to ilustracje rzeczywistości. Wystarczy subtelna zmiana, aby dwa zdjęcia prezentujące to samo miejsce wywoływały zupełnie odmienne wrażenie. W tym celu nie trzeba fałszować czy retuszować zdjęć!

„Betonoza” kontra całkiem zielone miejsce

Zdjęcie prezentuje jakąś silnie „zabetonowaną” powierzchnię. Płytki wydają się ciągnąć w nieskończoność. Cóż, miasto lubi w końcu betonozę. Ciekawe która firma brukarska na tym zarobiła. Gdzieś w oddali co prawda majaczą drzewa, ale widać, że są upchnięte w kąt.

Park Stare Koryto Warty. Ale ułożyli tej kostki... Kolejny wybetonowany park :(
Ale ułożyli tej kostki… Kolejny wybetonowany park 🙁

Na drugiej fotografii wyróżniają się drzewa. Jest ich sporo, tak dużo, że zajmują większość kadru. Na dole zdjęcia widzimy jakiś chodnik. Nie wydaje się zajmować dużej powierzchni. W dodatku widać, że barwa światła nie jest aż tak chłodna. Spacerowanie w tym miejscu jest pewnie przyjemniejsze, niż na zdjęciu numer 1.

Park Starego Koryta Warty - tu jednak jest zieleń!
Park Starego Koryta Warty – tu jednak jest zieleń!

Oba zdjęcia są prawdziwe i przedstawiają to samo miejsce: mały plac w parku Stare Koryto Warty. Ba, na zdjęciach widać ten sam fragment parku. Jak to możliwe, że fotografie wyglądają jakby prezentowały zupełnie inne miejsce? Cóż, użyto tu kilku chwytów.

Co różni te dwie fotografie?

Różne obiektywy. Zdjęcie z „betonem” wykonano aparatem z obiektywem szerokokątnym, zdjęcie drugie – zwykłym obiektywem. Obiektyw szerokokątny pozwala na uchwycenie większej liczby elementów, gdyż cechuje się szerszym polem widzenia. Jednocześnie odsuwa obiekty na drugim planie, tworząc wrażenie, że są one dalej.

Inne ustawienie aparatu. Zdjęcie aparatem szerokokątnym wykonano nisko przy ziemi i kierując obiektyw delikatnie w dół, co dodatkowo uwydatnia kostkę. Druga fotografia prezentuje widok odpowiadający mniej więcej wysokości oczu człowieka. Drzewa zajmują zdecydowaną większość obszaru zdjęcia.

Balans bieli. Źródłem światła w fotografii numer 1 są niemalże wyłącznie lampy parkowe, które są „chłodniejsze” od zwykłych, ulicznych lamp sodowych. Natomiast na drugim zdjęciu widzymy więcej oświetlenia sodowego, co ociepliło całą fotografię. Chłodne światło nie wydaje się przyjazne, dlatego bardziej „żółta” fotografia powinna się nam spodobać bardziej.

Najciekawsze jest jednak to, że… żadne zdjęcie nie kłamie. Nie użyto tu retuszu, a fotografie prezentują to samo miejsce. Natomiast różnice w kadrze, kompozycji i obiektywie sprawiają, że oba zdjęcia mogą ilustrować zupełnie różne stanowiska.

  • Park Stare Koryto Warty został wybetonowany! Udowadnia to zdjęcie pierwsze.
  • Nie, w parku jest dużo drzew i niewiele kostki. Pokazuje to druga fotka.

Zdjęcie zawsze będzie pewnym wycinkiem rzeczywistości. Nie odda tak dobrze wrażeń, które będziemy czuć podczas spaceru. Ponadto jedna fotografia nigdy nie zilustruje całego, dużego parku. Stąd osoby wykonujące fotorelacje muszą wykonywać swoją pracę rzetelnie.

Wizualizacja kontra rzeczywistość – ulica Kwiatowa

Tym razem spójrzmy na wizualizację ulicy Kwiatowej. Prezentuje ona wygląd po przebudowie, która odbyła się w 2020 roku. Widzimy kilka sporych drzew. Może chociaż tym razem uda się dodać trochę zieleni w tym betonowym mieście?

Wizualizacja ulicy Kwiatowej po przebudowie. Tu miało być tak zielono! Źródło: Zarząd Dróg Miejskich
Wizualizacja ulicy Kwiatowej po przebudowie. Tu miało być tak zielono! Źródło: Zarząd Dróg Miejskich

Teraz prezentujemy zdjęcie wykonane tuż po przebudowie. Cóż, miasto jak zwykle nas oszukało. Miała być zieleń, a jest beton po horyzont. Tych kilka małych drzew nie da nawet cienia. Poza tym kamienice wydają się jakieś duże…

Wizualizacja tradycyjnie wprowadzała w błąd. Widać, ile tu betonu. Te drzewa też jakieś małe.

Tutaj podstawową manipulacją jest zestawianie wizualizacji i zdjęcia z zupełnie różnych części roku. Na grafice komputerowej drzewa kwitną – to musi być wiosna. Zdjęcie natomiast wykonano w listopadzie 2020. Cóż, drzewa wtedy nie kwitną, raczej tracą liście. Porównywanie tych dwóch grafik bez poinformowania odbiorcy o różnych porach roku jest manipulacją.

(Umiarkowane) puszczenie wodzów fantazji. Autorzy wizualizacji lubią prezentować stan docelowy danej inwestycji w idealnej wersji rzeczywistości. Jeżeli chodnik – to zawsze czysty. Jak deptak, to bez samochodów. Jeżeli drzewa, to w docelowej wysokości, którą osiągną za kilkanaście lat. To nie musi być nawet celowa manipulacja. Łatwiej nanieść czystą i równą teksturę chodnika, niż trudzić się nad dodawaniem zabrudzeń. A skoro ulica Kwiatowa ma być deptakiem, to nie powinno umieszczać nielegalnie zaparkowanych samochodów.

Mała różnica kadru. Wizualizację wykonano z subtelnym efektem szerokokątnego aparatu. W tym przypadku wpływ na kompozycję jest pozytywny. Obiekt na pierwszym planie (drzewa) jest wyolbrzymiony, a na drugim planie (kamienice w oddali) – pomniejszony. Widzimy też więcej nieba. Choć fotografia prezentuje to samo miejsce, to użyto w niej przybliżenia (zoomu). Skrócił on perspektywę zdjęcia, przez co powiększył kamienice i przybliżył je w kadrze. Gdybyśmy użyli silnego teleobiektywu, bylibyśmy w stanie uzyskać efekt zupełnej dominacji kamienic, a nieba nie byłoby widać wcale.

Zadanie domowe

Poniżej porównanie z czasów przebudowy ulicy Święty Marcin autorstwa użytkownika Wykopu @rubikoon. Co wpływa na odbiór tego zestawienia?

Ulica Święty Marcin: przed przebudową, według wizualizacji i w "rzeczywistości"
Ulica Święty Marcin: przed przebudową, według wizualizacji i w „rzeczywistości”

Dołącz do nas na FacebookuTwitterzeWykopie i Instagramie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: