Wycięto drzewa przy Parku Wilsona, aby… urządzić skwer

Palmiarnia Poznańska zdecydowała o wycince drzew przed wejściem do Parku Wilsona na Łazarzu. Zamierza tam urządzić skwer z drzewami. Tworzeniu skwerów kosztem zieleni wysokiej sprzeciwia się grupa mieszkańców Łazarza.

Przeczytaj także o problemach w Parku Rataje:

Problematyczny Park Rataje: choroba drzew i dewastacje

„Przywrócenie zieleni na Głogowskiej”

Ulica Głogowska to główna ulica Łazarza. Znajdują się przy niej mieszkania oraz liczne punkty handlowe i usługowe. Ulicę Głogowską poddano estetyzacji w 2014 roku. Chodniki otrzymały odnowioną nawierzchnię, a kilka skwerów doczekało się nowych roślin. Działania współfinansowała Rada Osiedla Św. Łazarz. Skwer miał powstać także przed wejściem do Parku Wilsona – projekt zakładał zachowanie istniejącego drzewostanu. Tego miejsca jednak wtedy nie odnowiono.

We wtorek, 26 lutego rozpoczęły się prace przygotowawcze związane właśnie z wejściem do Parku Wilsona od strony ul. Głogowskiej. Na zlecenie Palmiarni Poznańskiej wycięto wszystkie drzewa przed ogrodzeniem parku.

Rewitalizacja tego skweru wpisuje się w szerszy kontekst przywrócenia zieleni na ul. Głogowskiej

Filip Olszak, przewodniczący Rady Osiedla Św. Łazarz

Zieleń wysoką zastąpią krzewy, trawy oraz kilka głogów. Dyrektor Palmiarni Poznańskiej uważa, że istniejących drzew nie można było zachować.

Przy tych (istniejących drzewach – przyp.) było zagrożenie, że zostanie zniszczone podłoże, chodnik, a nawet tory tramwajowe. Także ich korzenie uszkadzały mur oporowy, który po części musimy rozebrać. W ich miejsce posadzimy mniejsze drzewa, gdy uporamy się z plątaniną korzeni

Przemysław Szwajkowski, dyrektor Palmiarni Poznańskiej

Poznań drzewa Park Wilsona przed wycinką
Drzewa przed Parkiem Wilsona przy ul. Głogowskiej przed wycinką. Fot. Google Maps

„To zupełnie bezsensowna wycinka”

Wycięcie drzew zaskoczyło mieszkańców Łazarza. Ci skupieni w Koalicji ZaZieleń Poznań przyznają, że stworzenie skweru może przyczynić się do degradacji zieleni przy ul. Głogowskiej. Zieleni, której i przed wycinką nie było dużo.

To zupełnie bezsensowna wycinka. Jako koalicja jesteśmy zapoznani z wieloma podobnymi tematami, ale ten wyjątkowo nas zbulwersował. Jedno drzewo faktycznie było w słabej kondycji, ale reszta? Czy trzeba było wycinać wszystkie?

Aneta Mikołajczyk, architekt krajobrazu

Pani Aneta Mikołajczyk ponadto udzielila Czasowi na Poznań krotkiej rozmowy.

Czas na Poznań: Dlaczego drzewa w miastach są tak ważne? Dlaczego zieleń niska (krzewy, trawy) nie może ich w pełni zastąpić?

Aneta Mikołajczyk: Drzewa w mieście pełnią dużo różnych funkcji. W szerszym kontekście formują kliny zieleni, które zapewniają dostęp do terenów zielonych i wspomagają przewietrzanie miasta. W kontekście ulic drzewa pełnią funkcję psychologiczną. Ludzie potrzebują zieleni wysokiej, aby w niej odpoczywać. Duże drzewa także pomagają w zbieraniu pyłów i zanieczyszczeń. Ponarto latem drzewa obniżają temperatury ulic (co ważne szczególnie dla dzieci i osób starszych) i zwiększają wilgotność powietrza. Warto pamiętać, że kilka małych drzew nie zastąpi od razu jednego dużego. Na rozwój drzewa trzeba czekać kilkadziesiąt lat.
Można odnieść wrażenie, że drzewa z ulicy Głogowskiej znikają. Od dworca PKP do ul. Hetmańskiej ich prawie w ogóle nie ma.
Zgadza się.
Jak Pani ocenia dzisiejszy poziom zadrzewienia Głogowskiej?
Zarząd Dróg Miejskich w 2014 roku zorganizował konkurs na stworzenie zieleni. Znaleziono kilka wolnych miejsc, na których tę zieleń wprowadzono. Wcześniej jej tam nie było. Inicjatywa wzięła się z oczekiwań mieszkańców. Oni bardzo chcieli drzew na ulicy Głogowskiej. Dlatego dzisiaj tak negatywnie reagują na wycinkę przy Parku Wilsona.
Stare drzewa mają zastąpić głogi i krzewy.
Tak, ponadto rabatki mają zostać obsadzone cisem i wypełnione bylinami.
Czy te rośliny są odpowiednie dla ulicy Głogowskiej?
Na pewno nie głogi. One masowo wymierają w Poznaniu. Na przykład kiedyś gęsto rosły o ile pamiętam na Jeżycach, przy Placu Asnyka. Dzisiaj nie ma po nich śladu. Nie dają rady, mają choroby bakteryjne i grzybowe. Pamiętajmy, że rejon przy murze Parku Wilsona jest trudny dla roślin. Chociażby ze względu na bliskość ulicy Głogowskiej i duży, wykostkowany plac przy wejściu do parku. Tak delikatne rośliny mogą się tutaj nie sprawdzić. Głóg ponadto rośnie bardzo wolno, podobnie cis. Ciężko oczekiwać, aby stanowiły jakąś rekompensatę za wycięte drzewa.

Poznań wycięte drzewa przy Parku Wilsona ul. Głogowska
Wycięte drzewa przed Parkiem Wilsona przy ul. Głogowskiej. Fot. Stowarzyszenie Zielony Łazarz

Koalicja ZaZieleń Poznań chce złożyć skargę na tę wycinkę do Prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka.

Faktem jest to, że ulica Głogowska nie posiada zbyt dużo zieleni przyulicznej. Poza rejonem Parku Wilsona w Dworca Zachodniego, zieleń to małe enklawy – często w postaci traw i krzewów. Wycinka drzew przy Parku Wilsona znacząco zmniejszyła ilość zieleni wysokiej.

Poznań stan zieleni na Głogowskiej po wycince
Stan zieleni przyulicznej na Głogowskiej po wycince drzew przy Parku Wilsona

Czytaj też: Mieszanka pogodowa okraszona wysokimi temperaturami – prognoza na weekend Poznań


Dołącz do nas na Facebooku, Twitterze, Wykopie i Instagramie

3 thoughts on “Wycięto drzewa przy Parku Wilsona, aby… urządzić skwer

  1. Cała Głogowska to pustynia, zero zieleni. Może gdyby na całej długości albo chociaż na odcinku Dworzec Zachodni – skrzyżowanie z Hetmańską, był bardzo długi rząd drzew, było by ciszej dla mieszkańców, przyjemniej dla oka, a i latem piesi mieliby osłonę przed słońcem. Może. Może za kilkadziesiąt lat…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: