2/3 Galerii Malta to pustostany. Analiza handlu + fotorelacja

2/3 Galerii Malta to pustostany. Analiza handlu + fotorelacja. Pierwsze piętro w Galerii Malta. Tutaj trzy na cztery lokale są zamknięte
Pierwsze piętro w Galerii Malta. Tutaj trzy na cztery lokale są zamknięte

Powracamy do Galerii Malta. Jak sobie radzi to centrum handlowe w obliczu pandemii koronawirusa?

Zobacz też
Gastronomia na Starym Mieście podczas pandemii koronawirusa: radni osiedlowi mają zastrzeżenia

Garść historii, czyli jak to było z centrami handlowymi

Centra handlowe istnieją w Poznaniu od lat 90. XX wieku. Podczas rządów prezydenta Wojciecha Szczęsnego Kaczmarka ściśle ograniczono miejsca, w których mogły powstawać. Centra handlowe mogły istnieć wyłącznie na przedmieściach przy istniejących i planowanych drogach szybkiego ruchu: C.H. Galeria Panorama (1997), C.H. M1 (1998), C.H. Auchan Swadzim (2000), C.H. Auchan Komorniki (2001). Założono, że z tych centrów korzystać będą głównie przedmieścia i podpoznańskie miejscowości. Sam Poznań nadal opierałby się na handlu tradycyjnym (w pojedynczych lokalach i małych domach handlowych z dodatkiem w postaci dyskontów i marketów).

Te założenia zmienił następca, Ryszard Grobelny. W 2003 roku doprowadził on wraz z ówczesną Radą Miasta do zmiany studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Poznania. Dzięki tej zmianie umożliwiono powstanie dużych centrów handlowych w centrum Poznania. Wyznaczono kilkanaście miejsc pod handel wielkopowierzchniowy. Jedno z nich znalazło się przy Jeziorze Maltańskim.

Czytaj także
Czy powstanie łącznik Wartostrady z Jeziorem Maltańskim?

Powstanie Galerii Malta

Tym terenem zainteresował się inwestor Neinver. Doprowadził do powstania centrum handlowego. C.H. Galeria Malta wybudowano w 2009 roku w oparciu o miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego i lokalizację ze studium z 2003 roku. Co ważne, miasto zmieniało plany dla inwestorów. Pierwszy plan zagospodarowania tych okolic uniemożliwiał powstanie tak dużego obiektu. Zamiast tego handel chciano ułożyć wzdłuż deptaku prowadzącego od Ronda Rataje do Polanki. Więcej o pierwotnym pomyśle na ten teren przeczytasz w artykule z serii Plan na Poznań.

Pierwszym centrum handlowym, które miało powstać w dzielnicy Łacina, miała być Posnania. Francuski inwestor – firma Apsys – przez wiele lat nie potrafił rozpocząć budowy. Z perspektywy czasu trzeba przyznać, że to Posnania jest większym i lepiej położonym centrum handlowym. Z tych obiektywnych powodów Galeria Malta zaczęła mieć problemy z komercjalizacją lokali. Mówiąc wprost: najemcy pouciekali. Nic dziwnego – kilkaset metrów obok pojawiła się Poznania.

Było to widać już w marcu 2019 roku. Wtedy Czas na Poznań opublikował analizę pustostanów w Galerii Malta. Wnioski? Blisko 30% lokalów nie posiadało najemcy. Sytuacja wyglądała najgorzej na pierwszym piętrze (42% pustostanów).

Galeria Malta podczas pandemii koronawirusa

Minęło 1,5 roku. W międzyczasie rozpoczęła się pandemia koronawirusa, zmieniająca nasze zachowania i przyzwyczajenia. Handel internetowy zyskał na znaczeniu, a same centra handlowe zmagały się z obostrzeniami i ograniczeniami w części branż (gastronomia, kina). Najtrudniejsza do tej pory sytuacja wystąpiła na początku pandemii – w marcu, kwietniu i maju. O ile ludzie raczej powrócili do odwiedzania centrów handlowych, o tyle część sklepów zniknęła. Zamknięcia przeprowadziła m.in. spółka LPP (Cropp, House, Mohito, Reserved i Sinsay). Szczególnie źle zdaje się wyglądać sytuacja w tych obiektach, które już przed pandemią miały problemy. Jak radzi sobie Galeria Malta?

Analiza pustostanów w Galerii Malta

Czas na Poznań określił ilość pustostanów w Galerii Malta zgodnie ze stanem z 1 września 2020 roku. Wzięto pod uwagę wszystkie lokale istniejące w centrum handlowym. Nie liczono małych punktów stojących w wyspach na korytarzach, gdyż ich istnienie bywa epizodyczne i trudno taką wyspę uznać za lokal.

Sytuacja, bez zaskoczenia, jest gorsza niż w marcu 2019 roku. Aż 2/3 lokali (63%) nie posada najemcy! W odniesieniu do pięter najmniej niewynajętych lokali (40%) stwierdzono na II piętrze. I piętro ustanowiło niechlubny rekord – może się pochwalić 77% pustostanów.

Analiza pustostanów w centrum handlowym Galeria Malta
Analiza pustostanów w centrum handlowym Galeria Malta

Porównajmy dane z września 2020 i marca 2019. Największy przyrost pustostanów odnotowaliśmy na parterze. Liczba niewynajętych lokali zwiększyła się aż o 214%. Sytuacja wygląda lepiej na I i II piętrze, tu wzrosty pustostanów sięgają tylko kilkudziesięciu procent. Poniżej tabela prezentująca przyrost pustostanów w Galerii Malta między marcem 2019 a wrześniem 2020 roku.

poziommarzec 2019wrzesień 2020przyrost pustostanów
II piętro5 pustostanów860%
I piętro274981%
parter1444214%

Przez 1,5 roku zniknął m.in. sklep jubilerski i market z elektroniką. Nawet jeżeli dany lokal jest dziś wynajęty, to niekoniecznie pełni funkcję sklepu. Generalnie w Galerii Malta powoli ubywa handlu. Szczególnie wyraźnie widać to na I piętrze. Znajdziemy tu między innymi wystawę pająków, maszyn i „muzeum szczęścia”, czyli miejsce do pstrykania fajnych filmów na TikToku. Ten trend sygnalizował już przedstawiciel centrum handlowego udzielający wypowiedzi dla Czasu na Poznań.

Czytaj też
Inne centrum handlowe – Avenida – w 2019 roku przechodziło rearanżację. W miejscu pustostanów pojawiły się miejsca do siedzenia czy organizacji wydarzeń. Zobacz fotorelację z okresu przebudowy.

Galeria Malta – fotorelacja, wrzesień 2020

Parter przy markecie spożywczym. Galeria Malta
Parter przy markecie spożywczym
Zakątek sklepów tekstylnych - KiK, Pepco, TK Maxx
Zakątek sklepów tekstylnych – KiK, Pepco, TK Maxx
"Zaraz wracam"? Chyba jednak nikt do tego sklepu jubilerskiego nie wróci... centra handlowe: koronawirus
„Zaraz wracam”? Chyba jednak nikt do tego sklepu jubilerskiego nie wróci…
Z Galerii Malta zniknęły odzieżowe sklepy należące do LPP
Z Galerii Malta zniknęły odzieżowe sklepy należące do LPP
2/3 Galerii Malta to pustostany. Analiza handlu + fotorelacja. Pierwsze piętro w Galerii Malta. Tutaj trzy na cztery lokale są zamknięte
Pierwsze piętro w Galerii Malta. Tutaj trzy na cztery lokale są zamknięte
Handel ustępuje miejsca usługom. Tutaj - "muzeum szczęścia", czyli miejsce do zrobienia ładnych zdjęć na Instagrama
Handel ustępuje miejsca usługom. Tutaj – „muzeum szczęścia”, czyli miejsce do zrobienia ładnych zdjęć na Instagrama
Trzeba jakoś ukryć pustostany... Tylko puste korytarze zdradzają, że coś tu nie gra
Trzeba jakoś ukryć pustostany… Tylko puste korytarze zdradzają, że coś tu nie gra
II piętro, strefa restauracyjna. Galeria Malta - centrum handlowe Poznań
II piętro, strefa restauracyjna
Korytarz na drugim piętrze przy schodach ruchomych
Korytarz na drugim piętrze przy schodach ruchomych

Zapoznaj się z innymi analizami Czasu na Poznań:


Dołącz do nas na FacebookuTwitterzeWykopie i Instagramie

7 odpowiedzi na temat “2/3 Galerii Malta to pustostany. Analiza handlu + fotorelacja

  1. Mam nadzieję, że to nie tylko Posnania i ograniczenia covidowe, ale też po prostu wejście Polaków na kolejny poziom rozwoju cywilizacyjnego i przez to porzucenie miłości do tzw. galerii handlowych.

  2. Jan, nie lubię galerii handlowych i bywam tam bardzo rzadko, ale chcą łazić, niech łażą, co tobie do tego? „Im chodzi tylko o to jedynie / By świat wyglądał, tak jak powinien / Przecież to oni wiedzą jedynie / Jak świat wygląda, a jak powinie” (Bukartyk).

    1. Jest to moim zdaniem nieco bardziej złożone. Podobnie można by rzec: jak chcą, to niech jeżdżą samochodami wszędzie, a jak sam masz ochotę, to używaj komunikacji miejskiej. Tyle że i wtedy oferta tej komunikacji miejskiej jest słabsza, pod samochody projektowane jest miasto etc. Podobnie popularność galerii przekłada się np. na uboższą ofertę pozagaleriową i dalszy postęp samochodyzacji. Rozumiem, że może pijesz bardziej do tego, że dokonałem wartościowania tych wyborów (kolejny poziom rozwoju cywilizacyjnego, ergo swoje uważam za lepsze). Rzeczywiście, łatwiej żyje się w kraju, gdzie kraczesz bardziej jak obecne tam wrony, więc w tym wypadku może powinienem zmienić kraj? Pozwalam sobie jednak na wartościowanie, bo czy naprawdę musimy powielać i powtarzać błędy szeroko rozumianego „zachodu”, zamiast od razu przejść krok dalej?

      1. Ależ, w tym nie ma nic złożonego. Albo się szanuje ludzi, albo nimi (podświadomie?) gardzi, „swoje uważa za lepsze” i wie co jest dobre dla bliźnich lepiej od nich samych. Jestem wyczulony na jednostki, które wiedzą jak powinien wyglądać postęp i chętnie doń poprowadzą na skróty. To droga do ekstremizmu. Zawsze! Nie ma drogi na skróty, tak jak dziecku nie wystarczy spuszczać w…olu do nieprzytomności, kiedy próbuje włożyć łapę do ognie. Musi samo przebyć tę drogę – samo sparzyć się, samo przemyśleć i samo zmienić zachowanie.

      2. Pawle, gdyby tak przyjąć, to jaka jest funkcja zmian prawa (wykonanego przez jakąś władzę) w celu zmiany społeczeństwa? Czyż nie oznacza wedle tego toku myślenia gardzenia ludźmi przez tę władzę? Wszakże był w Polsce (i w pewnym stopniu ciągle jest) opór m. in. przed zakazami bicia dzieci, rozumiem, że każdy rodzic powinien móc to przetestować i ewentualnie potem nauczyć się, że to nie zadziałało. Powiesz, że ok, tutaj akurat można zakazać, bo jest pokrzywdzony – dziecko. Dobrze, w takim razie co np. ze zmianami prokomunikacyjnymi, jak buspas? Jest on czyniony kosztem jezdni dla samochodów, a przecież takie zadecydowanie o nim to też forma uważania, że tylko ja (władza) wiem jedynie, jak świat wygląda, a jak powinien. I w tym rozumieniu ludzi powinni raczej sami dojść do wniosku, że warto jeździć autobusem, a żaden buspas nie byłby potrzebny. Droga na skróty istnieje, tak jak cywilizacja europejska korzystała z wielkich odkryć arabskich matematyków, a nie dochodziła do nich od zera. Na cudzych błędach można – i warto – uczyć się.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: